Czy to prawda, że siedzący tryb życia powoli zabija?

Nasze ciała ewolucyjnie nie zostały przystosowane do siedzącego trybu życia. To obecne wynalazki: komputery, telewizory, samochody, fotele, kina, restauracje wymuszają na nas pozycje siedzące, co nie pozostaje bez znaczenia dla funkcjonalności naszych ciał. Długi czas spędzany w pozycji siedzącej w niszczący sposób wpływa na nasz kręgosłup, ogólną postawę ciała, osłabienie mięśni, ścięgien, stawów, nie pozostaje bez znaczenia dla efektywności funkcjonowania naszych układów oddechowego, krążenia, trawiennego. Przesiadywanie wpływa degradująco na każdą część naszego ciała, na każdy jego organ. Siedzenie nas niszczy- powoli, ale bardzo skutecznie. 

Im dłużej siedzimy, tym bardziej szkodliwe jest to dla naszego ciała. Krótki czas spędzany w pozycji siedzącej pozwala nam odpocząć, poradzić sobie ze stresem, zregenerować po wysiłku fizycznym. Obecnie jednak nasz styl życia, praca wymuszają na nas dużo więcej siedzenia niż ruchu, a nasze ciała po prostu nie są przystosowane do siedzącego trybu życia. 

W rzeczywistości jest dokładnie na odwrót. Ciało człowieka jest stworzone do ruchu, czego dowodem jest jego struktura. Nasze ciało składa się z ponad 360 stawów i około 700 mięśni szkieletowych, umożliwiających po prostu płynny ruch. Unikalna fizyczna struktura naszego ciała powoduje, że potrafimy stać pionowo mimo działającego na nas pola grawitacji. Jakoś naszej krwi w dużej mierze zależy od ruchu naszego ciała, który wpływa na prawidłowe krążenie krwi w ciele. Nasze komórki nerwowe czerpią korzyści z ruchu. Nasza skóra jest elastyczna, co wpływa na łatwość wykonywani ruchów. 

Jeśli każdy cal naszego ciała w gotowości czeka na ruch- co się dzieje, kiedy się nie poruszamy?

Zacznijmy od kręgosłupa. Nasz kręgosłup jest długą strukturą składającą się z kości (24kręgów oraz kości guzicznej i krzyżowej) i dysków międzykręgowych między nimi. Całość jest ze sobą połączona poprzez więzadła kręgosłupa i poruszana poprzez mięśnie. 

W pozycji siedzącej niestety bardzo często zaokrąglamy plecy, co powoduje nierówny nacisk na kręgosłup. Z biegiem czasu prowadzi to do degradacji i zużycia dysków międzykręgowych, przepracowywania niektórych z więzadeł i ścięgien oraz nadwyrężenia mięśni i osłabienia mięśni odpowiedzialnych za utrzymywanie naturalnych krzywizn kręgosłupa w pozycji pionowej. 

Zgarbiona pozycja zmniejsza również powierzchnię jamy klatki piersiowej podczas siedzenia. To natomiast oznacza, że płuca mają ograniczona przestrzeń do pracy. Czasowo ograniczona zostaje ilość wchłanianego tlenu poprzez płuca (do krwi trafia znacznie mniejsza ilość tlenu). 

Wokół szkieletu znajdują się mięśnie, nerwy, tętnice i żyły tworzące tkanki miękkie. Siedzenie zgniata tkanki miękkie i zwiększa ciśnienie krwi w nich krążącej. Odczuwałeś kiedyś drętwienie kończyn podczas siedzenia? W miejscach, w których gromadzi się najwięcej napięcia- nerwy, tętnice i żyły mogą się częściowo blokować, co ogranicza transmisję sygnałów nerwowych powodując drętwienie oraz ogranicza przepływ krwi w kończynach powodując nabrzmienie i opuchliznę. 

Siedzenie długi czas czasowo również deaktywuje lipazę lipoproteinową- enzym w ścianach naczyń włosowatych krwi rozkładający tłuszcze we krwi. To oznacza, że siedząc nie spalamy tłuszczu tak dobrze jak robilibyśmy to poruszając się. 

A jak to wszystko wpływa na nasz umysł? Prawdopodobnie najczęściej siadamy, aby korzystać z naszego mózgu. Jak na ironię długie przesiadywanie niekorzystanie wpływa na jego funkcjonalność. Statyczna pozycja redukuje przepływ krwi oraz przepływ i dostęp do tlenu. Nasz mózg do sprawnej funkcjonalności potrzebuje zarówno przepływu krwi jak i tlenu. Kiedy tego brakuje spada koncentracja i aktywność mózgu. 

Niestety siedzący tryb życie niesie za sobą nie tylko krótkotrwałe negatywne efekty. Badania wykazują korelację pomiędzy siedzącym trybem życia a niektórymi typami chorób nowotworowych i chorób krążeniowych. Siedzenie godzinami może przyczynić się do powstawania cukrzycy, problemów z nerkami i wątrobą. 

Tak więc ten z pozoru nieszkodliwy nawyk znacząco wpływa na jakość naszego zdrowia i funkcjonowania w ogóle. Na szczęście rozwiązanie problemu jest proste i intuicyjne. Staraj się siedzieć prosto. Pomoże Ci w tym np. ustawienie monitora ekranu na wysokości wzroku, ustaw wysokość krzesła tak, aby po oparciu twoich stóp na podłodze kolana znajdowały się w linii bioder. Ustaw budzik w telefonie i wstawaj co pół godziny, żeby się wyprostować. Zapamiętaj, że ciało zbudowane jest do ruchu 🙂

A teraz wstań, podskocz, uśmiechnij się i udostępnij ten post 🙂

Jeśli natomiast czujesz, ze Twoje ciało wymaga małej korekty, by móc funkcjonować sprawniej- zapraszam Cię serdecznie za idywidualne zajęcia jogi.

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *